Pierwsze kroki w Świątyni

Cześć!

PriestOfVerenaPomysł na bloga poświęconego Inwazji zrodził się we mnie już dawno, ponieważ bardzo lubię pisać i przelewać swoje spostrzeżenia na papier. WHI powaliła mnie na kolana już za pierwszym razem, kiedy to zupełnie nie wiedząc o co w tym wszystkim chodzi, stoczyłem pierwszą potyczkę (graną na jednym coresecie), w której moje orcze hordy uległy krasnoludzkim wojownikom Andriuszki (pseudonim artystyczny mojego przyjaciela, który będzie często gościł na kartach tego bloga, jako że gramy ze sobą regularnie).

Co prawda na „rynku” są już blogi poświęcone naszej ulubionej grze, niemniej jednak stwierdziłem, że od przybytku głowa nie boli, a może niektórym czytanie moich zapisków uprzyjemni poranną kawę, śniadanie, przerwę na uczelni lub wolną chwilę podczas jazdy autobusem.

W Inwazję gram od ośmiu miesięcy, od sześciu pojawiam się na turniejach, a od czterech nie dostaję na każdym z nich konkretnego wpier… wcisku:). Jakieś pierwsze lokalne, drobne sukcesy mam już za sobą, ale chcę więcej! Nazwałbym siebie graczem casualowo-turniejowym. Podobają mi się nasze środowe zmagania w Warszawie, z chęcią będę jeździł na regionalne turnieje, ale lubię też składanie dziwnych decków, wyciąganie z klasera nigdy nie granych kart, zaskakiwanie przeciwnika i bycie zaskakiwanym. Na turniejach, jak wszyscy wiedzą, jest z tym ciężko. Talia musi być szybka i bezbłędna, bo najmniejsze niedoróbki będą srogo skarcone. Zarówno turnieje, jak i gierki w domu (lub w soboty na Polibudzie) mają swój własny, specyficzny urok, choć w domowych gierkach jednak spiny mniej, bo nie wisi nad nami miecz w postaci punktów rankingowych.

w inwazje 2

Na partyjkę zawsze znajdzie się ktoś chętny:)

Biorąc to pod uwagę, w Świątyni Vereny będę opisywał zarówno zmagania turniejowe, jak i domowe gierki; zabójcze killer talie (jak jakąś złożę) i funowe decki, które by pewnie niewiele wykrzesały w ogniu turniejowych zmagań. Będę starał się komentować dodatki (to bardzo profesjonalnie robi Przemo, ale mamy inną perspektywę, więc konkluzje mogą być inne), opisywać ciekawe sytuacje, jakie przydarzyły mi się podczas gry, a także skrobnąć o czymś ogólnie ze świata Wojennego Młotka.

Aktualna szata graficzna może się delikatnie zmieniać jeśli okiełznam wordpress, na którym do tej pory nie działałem i który jest jeszcze dla mnie momentami nieodgadniony. W miarę rozwoju bloga pojawi się w prawym górnym rogu również więcej kategorii – aktualnie są ta polecane strony i blogi poświęcone Inwazji, ale z pewnością już niebawem coś przybędzie.

Zapraszam do odwiedzania, rozgośćcie się i czujcie się jak u siebie.

Reklamy
Categories: Ogólne | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: