Blitzkrieg, Horda i wiosna warszawskiej sceny

„Skulony w jakiejś ciemnej jamie smaczniem sobie spałwilk
i spały małe wilczki dwa – zupełnie ślepe jeszcze.
Wtem stary wilk przewodnik, co życie dobrze znał,
łeb podniósł, warknął groźnie, aż mną szarpnęły dreszcze!
Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń,
woń, która tłumi wszelki spokój, zrywa wszystkie sny.
Z daleka ktoś gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz – goń!
I z czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy!”

Dokładnie tak. Zostałem pokąsany, choć odgryzałem się, jak tylko mogłem. Efektem walki było szóste miejsce na jedenastu graczy i przerwanie dobrej passy, która trwała trzy tygodnie. Ale może po kolei.

Na turniej wybrałem się znowu z Wood Elfami, choć zupełnie innymi niż ostatnio. Tym razem postawiłem na rush i trochę się przewiozłem. O talii nie będę się rozwodził, bo w ostatnim wpisie trochę mnie w tym temacie poniosło. Wydawało mi się, że miała wszystko. Wydawało mi się, że ma kontrolę (Burn It Down i Called Back). Wydawało mi się, że ma ekonomię (Kuźnia, Zoo, Huntsmani). Wydawało mi się, że ma ochronę własnych jednostek (Kościół, Dyscyplina). Wydawało mi się, że ma uberszybkość (3 x Hellblaster, 3 x Tatuaże, dopalanie devek Akolitą i Spellsingerem). Wydawało mi się. W efekcie kiepskiego dociągu, słabej dyspozycji dnia i zbytniej wierze w battlefield talia zgrzytała, kaszlała, zacinała się i po prostu nie osiągnęła zamierzonego przeze mnie efektu.

IMG-20130320-00402

Dobry start to podstawa!

Talia na deckboxie: Synowie Lasu – Blitz

Teraz przejdźmy do historii Wielkiej Smuty, czyli moich gier, a potem napiszę bardziej generalnie o turnieju, który był najciekawszym, na jakim do tej pory byłem.

Runda I

Dostałem bye. Nie lubię dostawać baja. Lubię ogień walki, reckless ataki, heroic obrony. Lubię ripować, targetować, majlajfować, ambuszować. Po prostu – I Love This Game i jak nie gram w this gejm to nie klikam „lubię to”. Czas wolny poświęciłem na spożywaniu Lubelskiej Grejpfrutówki i oglądaniu  jak orki zagryzają się nawzajem.

Runda II (WE – DWA 0:2)

majlajfMe, myself i Carnage ze swoimi szybkimi (!) Krasnoludami, które pod jego dowództwem zwyciężyły w turnieju. W pierwszej grze Carnage był szybszy, a nie miałem nic, co mogłoby go skontrolować. Moment, w którym osiągnął sześć zasobów i trzy karty był momentem, w którym skręcił mi kark. W drugiej grze zdecydowałem się zagrać all-in i od początku wrzuciłem wszystko do battla i zacząłem szaleńczy atak Nimbie Spearmenami z heblami i tatuażami. Spaliłbym Carnaga w czwartej turze, jednak Carnage od początku miał w ręce tego jednego majlajfa, który zrobił różnicę. Dobra talia, świetny driver i zajechali daleko.

Runda III (WE – ORC 1:2)

grimgorNilis zagrał Orkami. Tak, tak, panie i panowie. Orkami. Zielonymi, obrzydliwymi, morderczymi orkami. Byłem w ciężkim szoku, bo wydawało mi się, że Nilis ma na swojej karcie postaci wpisane „Empire Only”. Potyczki były przyjemnie, bo lubimy się z Mateuszem i zawsze pojedynkujemy się w kulturalnej i miłej atmosferze. Orcza kontrola była dla mnie nie do pokonania. W tym momencie jest to bardzo silny build, co zresztą widać choćby po wynikach tego turnieju (miejsca od drugiego do piątego dla Orków!). W jednej z gier udało mi się być szybszym, stąd „tylko” 1:2. Długo nie zapomnę sytuacji, w której miałem w kingdomie Kościół, w queście Spellsingera, a w battlu Nimbie Spearmena z Hellblasterem i sześcioma devkami. Nilis miał na ręce 4 karty i 4 zasoby. Rzucił Rytuał, poświęcając Pajączka na Hordę i wsadzając Grimgora w battla, który zniszczył devki i Hellblastera. Pozostałe dwie karty na ręce to Pillage i Lobber, czym szczyścił mi boki. Dziękuję, dobranoc.

Runda IV (WE – HE 2:1)szarża

Z Marcinem grałem raz do tej pory i wtedy wygrałem 2:0. Tym razem jednak sprawy przybrały dla mnie nienajlepszy obrót i pierwszą partię szybko przegrałem. Marcin szybko zdobył wystarczająco zasobów, żeby wystawić smoki, a ja jak na złość nie miałem Called Back, żeby je skontrolować. W drugiej grze taktyki miałem na swoim miejscu i kontrolując jednostki i wsparcia Marcina biłem bezlitośnie za milion. Dodatkowo, cofnięcie Moon Dragona na rękę dwie tury z rzędu – bezcenne. W trzeciej partii zadecydowała szybkość plus mocne pójście przeze mnie w quest, co zaowocowało błyskawicznym skompletowaniem potrzebnego do palenia asortymentu. Zapewne trzeba było tak grać od początku, ale mądry Wood Elf po szkodzie.

Po turnieju zrobiłem rachunek sumienia (to jest po integracji i ocknięciu się po niej), wyłapałem parę błędów. Najważniejsze dla mnie jest to, że już od kilku turniejów gram świadomie. Błędy wynikają z braku ogrania, a to przyjdzie z czasem, więc chill i Lubelska Grejpfrutówka.

tabela

Specjalnie dla Szymussa:)

Generalnie – turniej był ekstra. Ostatnio jest z każdą środą coraz lepiej. Po pierwsze, frekwencja. Może to nie zrobi wrażenia na innych miastach, ale 11 osób w Warszawie, to bardzo dobra informacja, która świetnie wróży na przyszłość. Po drugie, powrócił Ostry. Ja wcześniej nie miałem okazji poznać Pawła ani zobaczyć go w akcji. Jestem pod wrażeniem – bardzo pozytywny człowiek i świetny gracz od którego dużo można się nauczyć. Według mnie takie osoby są, na równi z dopływem świeżej krwi, potrzebne w Warszawie i mam nadzieję, że powrót Ostrego do gry będzie kolejną jaskółką, która zwiastuje wiosnę naszej sceny.

Jakby na potwierdzenie nadejścia tej wiosny, od przyszłego tygodnia gramy ligę warszawską! Marzyłem o tym od dawna. Pomysł rzucił Wiśnia, podjąłem się wykonania. W najbliższym czasie, najprawdopodobniej jutro wrzucę na forum informację co i jak. Zaczniemy prosto: 10 turniejów, podstawowe zasady i tabela. Żadnej dodatkowej kasy, żadnych nagród, pure fun. Najważniejsze jest zrobienie pierwszego kroku i bardzo się cieszę, że został on wykonany.

Na turnieju znowu prawie wszystkie rasy (tym razem poza DE), choć wyraźnie dało się wczoraj zauważyć i odczuć dominację zielonej Hordy. Podczas turnieju, jak również po nim odbywała się ciekawa dyskusja, której motywem przewodnim była interesująca myśl, a mianowicie fakt, iż aktualnie w WHI nie ma meta, albo w zasadzie jest w stanie formowania się. FAQ 2.0 wyczyścił tablicę, stworzył inwazyjne ground zero i pozwolił na eksplorację nowych, dziewiczych terytoriów. Stąd kombinowanie, próbowanie, testowanie. To świetny moment dla nowych graczy, żeby znaleźć swój styl gry i swoje miejsce na scenie.

IMG-20130320-00405

Wesoła ekipa z Inwazyjnego Jeepa.
Wrocław! Przybywamy!

Tym optymistycznym akcentem zakończę wpis. Gratuluję topce turnieju oraz Mikalsowi, który rozegrał swój pierwszy zwycięzki pojedynek! Oby tak dalej! Zapraszam do lektury i komentarzy. Jeszcze w tym tygodniu chciałbym wrzucić kolejny. Poświęcony będzie nowemu dodatkowi, który przyniósł nam bardzo ciekawe karty, o czym świadczy choćby bardzo ożywiona dyskusja na forum.

Salut!

Reklamy
Categories: Meta, neutralne armie, Testy talii, Turnieje | 5 Komentarzy

Zobacz wpisy

5 thoughts on “Blitzkrieg, Horda i wiosna warszawskiej sceny

  1. Rodzyn

    Heh, no start orczy zacny, ale chyba tydzień temu w krk Repek miał podobny i dostał w prezencie od Stacha Veteran Sellsworda::P dobra relacja, a i wydaje się, że turniej zacny. pzdr

    • Wiśnia

      Veterana nie dostałem, a grę i tak przegrałem, dobrałem pół talii w tym nic nadzwyczajnego 😉
      Już dziś relacja z turnieju z mojego zielonego punku widzenia.

      • Rodzyn

        no to uff ;] połowa talii i nic nadzwyczajnego? hmm 😉
        czekam na relację – jak jeszcze dwie osoby Z Waszego podwórka zaczną blogować to będzie prawie jak z kamerą na turnieju:)
        pzdr

  2. Nibelung

    Jak widzę i słyszę coraz lepsze wieści z turniejowej sceny warszawskiej. Wszystko to powoduje, że moje chęci dołączenia do tak zacnej grupy są coraz większe i pewnie w końcu przeważą. Liga to świetny pomysł, który z pewnością uatrakcyjni całą zabawę. Tak trzymać 🙂

  3. I’ll try to put this to good use imemtiadely.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: