Coś się kończy, coś się zaczyna – podsumowanie I Ligi Warszawskiej

Warhammer Invasion LegendsDługo nie pisałem, fakt. Było to spowodowane paroma zmianami w moim życiu. Otóż postanowiłem dokonać gruntownych zmian w swoim życiu, a mianowicie zacząć spełniać swoje marzenia, a przynajmniej spróbować. Zmiana nie jest łatwa i nie jest standardowa toteż zajmuje trochę czasu. Stety, niestety, czasu poświęconego Inwazji. Niemniej jednak korzystając z bezsennej nocy popełniam niniejszy wpis.

IMG-20130508-00514

Dzielni wojownicy w akcji

Zakończyliśmy ligę! Bezkonkurencyjny okazał się Ostry, zdobywając 123 punkty na 200 możliwych. Z pewnością pomogła mu w tym frekwencja. Ostry, podobnie jak ja, Bokalus i Makabrysio, był obecny na wszystkich turniejach ligowych. Jak widać we wszystkich przypadkach – obecność popłaca. Serdeczne gratulacje dla Ostrego. Jako skromny upominek sprezentowałem najlepszemu graczowi warszawskiej sceny część swojego Invasion Game Night Kita. Niech mu karty i żetony służą dzielnie w dalszych bojach.

Ostateczna tabela ligowa poniżej.

TABELA KOŃCOWA LIGI

Garść statystyki. Poza łączną liczbą graczy do statystyk liczę tylko graczy, którzy wzięli udział w przynajmniej połowie turniejów.

W lidze wzięło udział łącznie 26 graczy.IMG-20130508-00516

Rozegraliśmy 289 pojedynków.

Najwyższa frekwencja na pojedynczym turnieju – 18 osób

Najniższa frekwencja na pojedynczym turnieju – 10 osób

Najlepsza frekwencja – Ostry, Bokalus, Wilk, Makabrysio (10)

Największa liczba zwyciężonych turniejów – Ostry (3)

Najlepiej rozegrany turniej – Ostry (max zdobytych punktów – 20, we wszystkich rundach zwycięstwo 2:0)

IMG-20130529-00524

Zażarta walka to norma na naszych turniejach

Najwięcej zwycięstw – Ostry (26)

Najmniej zwycięstw – Szycha (0)

Najwięcej remisów – Bokalus, Dex (7)

Najmniej remisów – Wosho (1)

Najwięcej porażek – Makabrysio, Mikals (20)

Najmniej porażek – Wosho (3) – choć tu muszę dodać, że Selverin odniósł tylko 4 porażki w 9 turniejach!

Najlepszy bilans – Selverin (+31)

Najgorszy bilans – Mikals (-29)

Królowie baja – Wiśnia, Pablo, Dykta, Mikals, Szycha (3)

Na turniejach najchętniej wybieraną rasą był Chaos, a najrzadziej graliśmy Wysokimi Elfami. Ogólnie w Warszawie królowało destro, czyli nic się nie zmienia od początku chyba gry w Inwazję w stolicy.

Rozkład ras podczas całej ligi obrazuje poniższy wykres (liczba przy danej rasie oznacza ile razy dana rasa występowała w turniejach ligowych).

wybór ras

Wygrane turnieje w ujęciu rasowym:

Mroczne Elfy – 3, Wysokie Elfy – 3

Orki – 2, Imperium – 2

Chaos – 0, Krasnoludy – 0

Jeśli chodzi o mój udział w lidze, to – jak już pisałem – byłem obecny na wszystkich turniejach. Moje wyniki nie szokowały, nie odniosłem spektakularnych zwycięstw, forma przyszła w drugiej połowie ligi, ale regularne wygrywanie ok. połowy rozegranych pojedynków (45-50) oraz obecność na wszystkich turniejach zrobiły swoje i zakończenie zmagań ligowych na 5 pozycji traktuję jako duży sukces. Poniżej, bardziej dla siebie niż dla innych, historia moich zmagań.

moja statystyka

 Tyle jeśli chodzi o statystykę. O atmosferze nie trzeba wiele opowiadać, zawsze znakomita. Wyśmienite integracje poturniejowe, godziny rozmów o inwazji i nie tylko. Stworzyła nam się bardzo zgrana i solidna ekipa, mam nadzieję, że podczas kolejnej odsłony ligi będzie równie ciekawie i przyjemnie. Zmiana miejscówki wyszła nam tylko na lepsze. Mamy więcej miejsca, można na legalu spożywać dowolne napoje o dowolnej porze. Jedyne, co trochę boli to ceny, ale zawsze jest coś za coś.

Chciałbym podziękować raz jeszcze wszystkim, którzy wzięli udział w lidze, w szczególności nowym graczom, dla

IMG-20130605-00537

Moment gratulacji od organizatora dla zwycięzcy ligi plus radujący się atmosferą Awojdi:)

których wejście jest zawsze trudne, bo się dostaje baty. Gratuluję wszystkim uczestnikom a szczególne gratulacje raz jeszcze dla Ostrego za pokazanie, kto rządzi, dla Selverina za wspaniałą walkę mimo faktu, iż co turniej grał od drugiej tury, dla Nilisa za piękne budowanie formy i w konsekwencji miejsce na podium oraz swój pierwszy pucharek, dla Nibelunga za pierwszy sukces w postaci trzeciego miejsca oraz dla Miklasa za konsekwentne szlifowanie umiejętności, dzielną walkę i urywanie punktów nawet najlepszym graczom.

W następnej odsłonie ligi planuję dokonać pewnych zmian, które oczywiście przedyskutujemy w gronie

zainteresowanych. Wzorem innych miast chciałbym wprowadzić 5 rund, co zresztą mam nadzieję zostanie wprowadzone w życie już od dzisiejszego turnieju. Ponadto, za baja z pewnością nie będzie 3 punktów, bo nie odwzorowuje to w tabeli ligowej faktycznych wyników gracza. Morphine ciągle rozbudowuje swój program, także pewnie skorzystamy z jego dodatkowych dobrodziejstw (w tym miejscu wielkie dzięki dla Morphine!).

Teraz przed nami okres wakacyjny, ale turnieje będą odbywać się normalnie. Moje wpisy mogą być nie tak częste, jak raz na tydzień, ale będę starał się pisać regularnie i na inne tematy, niż tylko wyniki turniejów.

Wasz ulubiony Wilk.

PS. Jaram się Hidden Kingdoms jak flota Stannisa pod King’s Landing!

PS2. Poniżej mini album pt. „Przeżyjmy to jeszcze raz:)”

IMG-20130522-00523

Niezapomniane integracje…

IMG-20130320-00405

… masa radochy…

IMG-20130320-00402

… magiczne starty…

IMG-20130327-00426

… paraolimpijskie potyczki…

IMG-20130327-00419

… buziaczki dla Pań…

IMG-20130410-00433

… i kolejka dla wszystkich!!!

Reklamy
Categories: Chaos, Dark Elf, HE, Imperium, Krasnoludy, Liga, Meta, Orki, Statystyki | Tagi: , , , , , , , , | 5 Komentarzy

Zobacz wpisy

5 thoughts on “Coś się kończy, coś się zaczyna – podsumowanie I Ligi Warszawskiej

  1. przemo

    Gratulacje Ostry i cała Warszawa. Wilku, świetnie, że trzymasz rękę na pulsie, oby tak dalej i tylko lepiej !

  2. makabrysio

    było grubo i zajebiście
    kolejna liga sytsza niechaj będzie 🙂
    pozdro

  3. wiśnia

    Wilku, świetny wpis jak zawsze. masa radochy/magiczne starty/ paraolimpijskie potyczki i kolejka dla wszystkich, cztery zdjęcia a główni gracze Ci sami 😉
    Czeka mnie teraz odpoczynek 2 tygodniowy od inwazji (mazury, mazury, mazury, hej) jak wrócę, koniecznie się trzeba spotkać!

  4. Rodzyn

    szacuneczek dla stolicy za grubą frekwencję, i organizacją ligi at last. fotostory przednie, staty sympatyczne. Gratsy dla Zwycięzców i Organizatora/ów (fachowa robota).
    Do zobaczenia w krk na empekach – mam nadzieję, że się srogą ekipą zjawicie, opaleni po urlopach;)

  5. Nibelung

    Wilku!!! Kolejny czadowy wpis, tym razem z podsumowaniem naszej ukochanej Ligi Warszawskiej. Niech nam „Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy nas nie zdradzi”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: